Pożar Cottonwood w stanie Utah zostawił po sobie rozległą, brązowo-czarną bliznę widoczną na zdjęciach satelitarnych. NASA pokazała zestaw obrazów „przed i po”, które jasno dokumentują skalę zniszczeń i to, jak szybko ogień zmienił górski krajobraz.
Jak opisano w artykule NASA Earth Observatory, porównanie ujęć z 5 czerwca i 29 czerwca 2026 roku wykonanych przez satelity Landsat 8 i Landsat 9 pokazuje teren na północny zachód od miejscowości Junction: jeszcze na początku czerwca przeważała tam zieleń, a pod koniec miesiąca duży fragment stał się jednolitą, wypaloną plamą.
Satelita widzi więcej niż nasze oczy.
Na opublikowanym obrazie użyto tzw. fałszywych barw, czyli takiego zestawienia danych, które ułatwia odróżnienie spalonych obszarów od zdrowej roślinności. Najprościej mówiąc, różne zakresy światła pozwalają lepiej „wyłapać” ślady pożaru: roślinność niespalona jest intensywnie zielona, śnieg ma odcień niebieski, a chmury są białe.
Co wiadomo o skali strat w Utah.
Według danych przywołanych przez NASA, do 7 lipca 2026 roku pożar spalił ponad 150 mil kwadratowych (390 kilometrów kwadratowych) trudnego, górzystego terenu. Ogień dotknął też zabudowań: stanowi leśnicy informowali media o zniszczeniu nawet 150 obiektów. Poważne szkody odnotował ośrodek narciarski Eagle Point, który stracił ponad 100 apartamentów i 30 domków, a także zgłosił uszkodzenia czterech z pięciu wyciągów krzesełkowych.
Dlaczego monitoring z kosmosu ma znaczenie.
Satelity nie tylko „fotografują” skutki, ale też pomagają śledzić rozwój sytuacji. NASA wykorzystuje narzędzie Fire Events Data Suite, które na podstawie danych z czujników VIIRS na satelitach Suomi NPP oraz NOAA-20 i NOAA-21 wykrywa aktywne pożary dzień i noc dzięki ich sygnaturze cieplnej w podczerwieni. W praktyce oznacza to stały, łatwo dostępny podgląd zmian i tempa rozprzestrzeniania się ognia.
W wizualizacji opisanej przez NASA widać szczególnie gwałtowne przyrosty: 23 czerwca pożar potroił powierzchnię w ciągu 12 godzin, a 26 czerwca znów szybko powiększył zasięg. Tego typu informacje nie zastępują mapowania w terenie czy z samolotów, ale dają spójne dane, które nie wymagają osobnego zamawiania i mogą wcześniej wychwycić początek zdarzenia.
Ilustracja została przygotowana z użyciem AI na bazie oryginalnego zdjęcia w celu zachowania spójności wizualnej.
Pełna treść źródłowa: NASA



