Odkryto trzecią galaktykę, której ruchy da się wyjaśnić bez udziału ciemnej materii. To ważne, bo większość modeli zakłada, że galaktyki powstają wewnątrz „hal” ciemnej materii, a ten przypadek wygląda jak wyjątek od reguły.

Nowo opisana galaktyka nazywa się NGC 1052 DF9 i znajduje się około 67 milionów lat świetlnych od nas. Jak opisano w artykule ScienceAlert, jej zachowanie pasuje do dwóch wcześniej poznanych obiektów tego typu, DF2 i DF4. Wszystkie trzy leżą w tym samym rejonie kosmosu i należą do wąskiego, niemal liniowego „łańcucha” słabych galaktyk ułożonych blisko siebie.

Dlaczego brak ciemnej materii w galaktyce jest dziwny.

Ciemna materia to niewidoczna część kosmosu, którą rozpoznajemy po jej grawitacji. Najprościej mówiąc, gdy zliczymy „zwykłą” materię, jak gwiazdy, gaz i pył, to wciąż brakuje masy, by wytłumaczyć obserwowane przyciąganie i ruchy w galaktykach. Dlatego przyjmuje się, że galaktyki są zdominowane przez ciemną materię, która działa jak rusztowanie grawitacyjne pomagające zebrać materię w całość.

Co łączy DF9 z DF2 i DF4.

DF2 była pierwszym sygnałem, że coś może odbiegać od standardowego obrazu. DF4 pokazała, że to nie musi być pojedyncza anomalia. DF9 jest trzecim przykładem i jednocześnie szczególnie istotnym, bo jest częścią tej samej struktury: „sznura” galaktyk, które nie tylko układają się w linię, ale też poruszają się w podobny sposób.

Wśród obiektów w tym łańcuchu DF9 wyróżniała się podobnym rozmiarem, jasnością i populacją gromad gwiazd do DF2 i DF4, dlatego stała się dobrym celem do sprawdzenia, czy więcej galaktyk w tej grupie może wyglądać na pozbawione ciemnej materii.

Jak takie galaktyki mogły powstać.

Naukowcy nie są jeszcze pewni, jaki proces stoi za tym zjawiskiem, ale rozważają scenariusz gwałtownego zderzenia dwóch galaktyk karłowatych. W takim zderzeniu gwiazdy i ciemna materia miałyby w dużej mierze „przeniknąć” przez siebie, natomiast gaz zachowywałby się inaczej: zderzałby się, wyhamowywał i zostawał w miejscu. To mogłoby zostawić obszar bogaty w zwykłą materię, ale ubogi w ciemną, z którego później mogłyby uformować się małe galaktyki pozbawione ciemnej materii.

Co to może oznaczać dla badań ciemnej materii.

Taki „łańcuch” wyjątkowych galaktyk ma znaczenie, bo daje rzadką okazję do testowania, jak zachowuje się ciemna materia i czy jest realną „substancją” oddziałującą grawitacyjnie, a nie wyłącznie efektem alternatywnego opisu grawitacji. Badacze planują dalsze obserwacje tego nietypowego układu, licząc na kolejne wskazówki.

Ilustracja została przygotowana z użyciem AI na bazie oryginalnego zdjęcia w celu zachowania spójności wizualnej.
Pełna treść źródłowa: Science Alert

Oceń ten artykuł
Pluton w głębokomorskiej skale wskazuje na dawną kolizję gwiazd neutronowych.KOSMOSODKRYCIA KOSMICZNE

Pluton w głębokomorskiej skale wskazuje na dawną kolizję gwiazd neutronowych.

W głębokomorskiej skale wydobytej z dna Pacyfiku znaleziono ślady izotopu plutonu, które wskazują na bardzo…
2026-06-23
Nowa teoria wyjaśnia tajemnicze pochodzenie MerkuregoKOSMOS

Nowa teoria wyjaśnia tajemnicze pochodzenie Merkurego

Merkury, najmniejsza i najbliższa Słońcu planeta Układu Słonecznego, od dawna stanowi zagadkę dla naukowców. Jego…
2025-03-26
Ciemna energia może ewoluować – nowe odkrycia podważają teorię EinsteinaKOSMOS

Ciemna energia może ewoluować – nowe odkrycia podważają teorię Einsteina

Ciemna energia, tajemnicza siła odpowiedzialna za przyspieszającą ekspansję Wszechświata, może nie być stała, jak dotąd…
2025-03-20