Na początku czerwca na wieczornym niebie widać wyjątkowo efektowną parę: Wenus i Jowisza. To one są najczęściej brane za „dwie jasne gwiazdy na zachodzie”, bo w tej części nieba świecą znacznie mocniej niż większość obiektów.
Dlaczego akurat teraz tak przyciągają wzrok.
Jak opisano w artykule Universe Today, przez kolejne dni planety będą się do siebie pozornie zbliżać, noc po nocy zmieniając wzajemne położenie. Taki układ nazywa się koniunkcją, czyli sytuacją, gdy dwa ciała niebieskie widzimy blisko siebie na niebie. To zjawisko pojawia się co jakiś czas, ale gdy dzieje się wieczorem i planety są wyraźnie nad horyzontem, łatwo zauważyć je nawet bez żadnego sprzętu.
Najbliższe zbliżenie wypada 9 czerwca.
Kulminacja przypada na wieczór 9 czerwca, gdy Wenus i Jowisz dzieli na niebie około 1,6 stopnia, czyli mniej więcej trzy średnice Księżyca w pełni. To na tyle blisko, że obie planety mogą zmieścić się w polu widzenia lornetki, a także teleskopu przy małym powiększeniu. W praktyce oznacza to, że można je oglądać razem, bez „szukania” jednego obiektu po drugim.
To zbliżenie jest tylko złudzeniem perspektywy.
Choć na niebie wyglądają jak sąsiedzi, w przestrzeni dzielą je ogromne odległości. Jowisz znajduje się znacznie dalej niż Wenus, dlatego widzimy je obok siebie wyłącznie dlatego, że akurat ustawiają się w podobnym kierunku od naszej perspektywy. Jest w tym też ciekawy szczegół: światło odbite od Jowisza potrzebuje dużo więcej czasu, by dotrzeć do Ziemi, niż światło z Wenus, bo Jowisz jest znacznie dalej.
Niebo w połowie miesiąca zrobi się jeszcze ciekawsze.
Do tej sceny mają dołączyć także Merkury i cienki sierp Księżyca. Merkury pojawi się jako dodatkowy jasny punkt nisko nad zachodnim horyzontem, a kilka dni później Księżyc przejdzie w pobliżu pary planet. Taki układ ułatwia orientację: gdy wiadomo, gdzie jest Księżyc, łatwiej „złapać” wzrokiem jaśniejsze planety w jego sąsiedztwie.
Ilustracja została przygotowana z użyciem AI na bazie oryginalnego zdjęcia w celu zachowania spójności wizualnej.
Pełna treść źródłowa: Universe Today



