Przez około godzinę jedna z gwiazd w Wielkim Obłoku Magellana wyglądała na jaśniejszą niż zwykle, po czym wróciła do normy i już się nie zmieniała. Najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie mówi o obiekcie, który na moment „wszedł” między nas i tę gwiazdę oraz zakrzywił jej światło, a kandydat jest na tyle nietypowy, że może być bardzo małą czarną dziurą z wczesnego Wszechświata.

Dlaczego gwiazda nagle pojaśniała na jedną godzinę.
Zdarzenie miało gładki, symetryczny przebieg: jasność spokojnie rosła, osiągnęła maksimum i równie spokojnie spadła. Taki kształt zmiany nie pasuje do typowych zjawisk, jak naturalna zmienność gwiazdy czy pojedynczy rozbłysk. Jak opisano w artykule Universe Today, to zachowanie wygląda jak przykład zjawiska nazywanego mikrosoczewkowaniem grawitacyjnym.

Najprościej mówiąc, mikrosoczewkowanie grawitacyjne polega na tym, że grawitacja zwartego obiektu działa jak soczewka. Gdy taki obiekt przejdzie na tle odległej gwiazdy, może na krótko „wzmocnić” docierające do nas światło. Nie trzeba, by obiekt świecił. Wystarczy, że jest masywny i znajdzie się w odpowiednim miejscu.

Co mogło przejść po drodze i dlaczego to takie ciekawe.
Tajemniczy obiekt nazwano Phoebe. Badacze rozważają trzy możliwości: samotną planetę wyrzuconą kiedyś ze swojego układu, podobny obiekt, ale związany z Wielkim Obłokiem Magellana, albo coś znacznie bardziej egzotycznego, czyli pierwotną czarną dziurę.

Kluczową wskazówką okazał się czas trwania zjawiska. W mikrosoczewkowaniu długość pojaśnienia zależy od masy „soczewki”: im lżejszy obiekt, tym szybciej przecina naszą linię widzenia i tym krótszy jest efekt. Około 60 minut to granica tego, co obecne przeglądy nieba potrafią jeszcze pewnie wychwycić. Na tej podstawie oszacowano masę Phoebe na mniej więcej trzykrotność masy Księżyca.

Dlaczego pojawia się hipoteza o czarnej dziurze.
Taka masa jest zbyt mała, by pasować do zwykłych czarnych dziur powstających po śmierci gwiazd. W tekście podkreślono, że czarne dziury pochodzenia gwiazdowego mają minimalną masę na poziomie kilku mas Słońca, a więc są o wiele „cięższe” niż Phoebe. Jeśli więc Phoebe jest czarną dziurą, musiałaby należeć do innej kategorii: pierwotnych czarnych dziur, które mogły powstać bardzo wcześnie, zanim uformowały się gwiazdy.

Zespół policzył też, z jakiej „populacji” obiekt najpewniej pochodzi: z naszej Galaktyki, z Wielkiego Obłoku Magellana czy z halo ciemnej materii znajdującego się między nimi i wokół nich. W tych obliczeniach zdecydowanie najlepiej wypada halo ciemnej materii, co wzmacnia scenariusz z obiektem bardzo starym i trudnym do zaobserwowania w inny sposób.

Ilustracja została przygotowana z użyciem AI na bazie oryginalnego zdjęcia w celu zachowania spójności wizualnej.
Pełna treść źródłowa: Universe Today

Astronomowie odkryli obiekt o masie miliona Słońc, który jest całkowicie niewidzialny
Astronomowie odkryli obiekt o masie miliona Słońc, który jest całkowicie niewidzialnyKOSMOS

Astronomowie odkryli obiekt o masie miliona Słońc, który jest całkowicie niewidzialny

NEXTORNEXTOR2025-10-24
Odkrycie długołańcuchowych związków organicznych na Marsie może zmienić nasze spojrzenie na życieKOSMOS

Odkrycie długołańcuchowych związków organicznych na Marsie może zmienić nasze spojrzenie na życie

NEXTORNEXTOR2025-03-27
NASA wyjaśnia jak misja Roman ma znaleźć nowe populacje odległych planetKOSMOSMISJE KOSMICZNE

NASA wyjaśnia jak misja Roman ma znaleźć nowe populacje odległych planet

NEXTORNEXTOR2026-06-08