Astronomowie zauważyli nad południowym biegunem Saturna ogromny, dziesięciokątny układ chmur. To ważne, bo dotąd podobnie regularna figura była kojarzona niemal wyłącznie z słynnym sześciokątem na północy planety i uchodziła za coś wyjątkowego.
Dziesięciokąt dołącza do słynnego sześciokąta.
Na Saturnie od lat obserwuje się niezwykły, wielki sześciokąt chmur w okolicach bieguna północnego. Przez dekady nie widziano jednak niczego podobnego w innych rejonach planety. Teraz, jak opisano w artykule na Space.com, w danych z Teleskopu Hubble’a badacze wypatrzyli jeszcze większą strukturę, tym razem na południu.
Co dokładnie odkryto przy biegunie południowym?
Nowy wzór ma kształt dziesięciokąta i jest gigantyczny: rozciąga się na ponad 167 tysięcy kilometrów szerokości, a każdy z jego boków ma po kilkanaście tysięcy kilometrów. Zespół wskazuje też, że struktura porusza się wolno i potrzebuje około 800 dni, by wykonać pełny obrót wokół Saturna.
Dlaczego dopiero teraz dało się to zobaczyć?
Nie chodzi o to, że wcześniej nikt nie patrzył. Naukowcy podkreślają, że ze względu na nachylenie osi Saturna jego południowa półkula przez lata nie była widoczna z Ziemi w sposób pozwalający na takie obserwacje. Dopiero obrazy Hubble’a z 2023 roku ujawniły dziesięciokąt po raz pierwszy.
Co może stać za tak regularnym kształtem?
Najprościej mówiąc, badacze łączą ten typ figur z zachowaniem prądów strumieniowych w atmosferze, czyli wąskich pasów bardzo szybkich wiatrów. W przypadku północnego sześciokąta wcześniejsze prace sugerowały, że wystarczy niewielkie „falowanie” takiego prądu, by jego tor ułożył się w wielobok. Autorzy nowej pracy wskazują, że podobny mechanizm może działać na południu, co wspierają ich eksperymenty oparte na symulacjach.
Jednocześnie dziesięciokąt różni się od północnego odpowiednika: jego boki i „wierzchołki” nie są równie ciemne i jednolite, tylko zmieniają się jasnością. To może oznaczać, że struktura wciąż się kształtuje i dopiero z czasem okaże się, czy się rozpadnie, czy przeciwnie, stanie się bardziej stabilna.
Ilustracja została przygotowana z użyciem AI na bazie oryginalnego zdjęcia w celu zachowania spójności wizualnej.
Pełna treść źródłowa: Space.com



