Obserwacje teleskopu Jamesa Webba pokazały, że część skrajnie gorących, kamienistych egzoplanet potrafi utrzymać grubą atmosferę, choć według dotychczasowych oczekiwań powinna ona szybko uciekać w kosmos. To zmusza badaczy do korekty popularnej koncepcji, która miała porządkować, gdzie atmosfery przetrwają, a gdzie znikną.

Dlaczego to w ogóle zaskakuje? Bo w planetologii od lat funkcjonuje idea tak zwanej kosmicznej linii brzegowej. Najprościej mówiąc, to empiryczna granica między światami, które zatrzymują atmosfery, a tymi, które ich praktycznie nie mają. W tej koncepcji liczą się dwa czynniki: ile energii planeta dostaje od swojej gwiazdy oraz jak łatwo gazom „uciec” z jej pola grawitacyjnego.

Kosmiczna linia brzegowa przestaje wystarczać.
Jak opisano w artykule Universe Today, nowe wyniki oparte na danych JWST i modelach utraty atmosfer sugerują, że jedna granica to za mało. Zamiast prostego podziału pojawiają się trzy „strefy” zachowania atmosfer na skalistych planetach blisko gwiazd.

Pojawia się kosmiczna mielizna i dolina bez powietrza.
Badacze proponują drugi próg nazwany kosmiczną mielizną oraz dodatkowy reżim pomiędzy nimi określany jako „dolina bez powietrza”. W ujęciu autorów część najgorętszych światów z oceanami magmy może utrzymywać atmosferę dzięki ciągłemu uzupełnianiu gazów z wnętrza planety. Z kolei chłodniejsze planety mogą szybko zastygać, „zamykając” lotne składniki w skałach, a to ogranicza możliwość odbudowy atmosfery.

Lawa, magma i atmosfera tam, gdzie jej nie miało być.
Jednym z przykładów jest 55 Cancri e, opisywana jako superziemia tak blisko swojej gwiazdy, że jej powierzchnia ma przypominać świat lawy. A jednak obserwacje JWST wskazują na „prawdziwą” atmosferę lotną, prawdopodobnie bogatą w tlenek lub dwutlenek węgla, zamiast bardzo rzadkiej otoczki z odparowanej skały. W tekście przywołano też inne podobne „światy lawy”, które również mają wykrywalne atmosfery.

Co to zmienia w szukaniu planet podobnych do Ziemi?
Stawka nie dotyczy tylko egzotycznych, nieprzyjaznych światów. Zrozumienie, gdzie atmosfery potrafią się utrzymać, jest pierwszym krokiem do oceny, czy w ogóle mogą istnieć warunki sprzyjające wodzie w stanie ciekłym na powierzchni. Nowy model ma rozszerzać zestaw parametrów, które pozwalają planecie wytwarzać i zachować atmosferę, zamiast skazywać ją na prosty los „zachowa” albo „straci”.

Ilustracja została przygotowana z użyciem AI na bazie oryginalnego zdjęcia w celu zachowania spójności wizualnej.
Pełna treść źródłowa: Universe Today

Oceń ten artykuł
Czy jasne galaktyki radiowe to ślad cywilizacji pozaziemskich?
Czy jasne galaktyki radiowe to ślad cywilizacji pozaziemskich?KOSMOS

Czy jasne galaktyki radiowe to ślad cywilizacji pozaziemskich?

Od dziesięcioleci naukowcy zajmujący się poszukiwaniem inteligencji pozaziemskiej (SETI) nasłuchują kosmosu w poszukiwaniu sygnałów radiowych.…
2025-10-01
Najpotężniejsza eksplozja kosmiczna ujawnia niespodziewane odkrycieKOSMOS

Najpotężniejsza eksplozja kosmiczna ujawnia niespodziewane odkrycie

W październiku 2022 roku astronomowie zarejestrowali najpotężniejszy wybuch promieniowania gamma, jaki kiedykolwiek zaobserwowano. Zdarzenie to,…
2024-04-15
Plan na 10.07, czyli 14. dzień misji IGNIS na ISS — eksperymenty i przygotowania do powrotu
Plan na 10.07, czyli 14. dzień misji IGNIS na ISS — eksperymenty i przygotowania do powrotuKOSMOSSŁAWOSZ UZNAŃSKI

Plan na 10.07, czyli 14. dzień misji IGNIS na ISS — eksperymenty i przygotowania do powrotu

Załoga misji Ax-4 na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej kontynuuje realizację ważnych eksperymentów, które mają na celu…
2025-07-10