Naukowcy z NASA i amerykańskiej służby geologicznej USGS ruszyli w kalifornijską pustynię Mojave, by sprawdzić w terenie sygnał minerałów wykryty z powietrza. Trop prowadził do topazu, którego obecność może wskazywać na głębiej ukryte złoża miedzi typu porfirowego.
Topaz okazał się tu ważniejszy niż wygląda.
Zespół geologów dotarł w okolice Barstow w Kalifornii z młotkami geologicznymi i lupami, by zebrać próbki i porównać je z danymi z czujników. Nie chodziło o kamienie jubilerskie, tylko o wskazówkę geologiczną. W takich warunkach topaz potrafi pojawiać się razem z procesami, które tworzą porfirowe złoża miedzi. Najprościej mówiąc, to rozległe mineralizacje powstające wtedy, gdy magma i gorące roztwory krążą pod ziemią i chemicznie zmieniają skały.
Jak działa wykrywanie minerałów z samolotu.
Wykrycie „odcisku palca” topazu było możliwe dzięki czujnikowi zbudowanemu w Jet Propulsion Laboratory. To obrazujący spektrometr AVIRIS, który analizuje światło słoneczne odbite od powierzchni. Różne minerały i związki chemiczne odbijają światło w charakterystyczny sposób, więc w danych da się rozpoznać ich obecność w każdym pikselu obrazu. Jak opisano w artykule NASA, ta linia instrumentów ma też wersje przystosowane do badań Księżyca i Marsa, a na Ziemi wspiera mapowanie zasobów z pokładu samolotów.
GEMx ma pomóc znaleźć minerały krytyczne.
Najnowszy model, AVIRIS 5, wykonał pierwszy lot w ramach projektu NASA USGS o nazwie Geologic Earth Mapping Experiment. Celem jest wskazywanie potencjalnych źródeł tzw. minerałów krytycznych na zachodzie USA, także w odpadach z czynnych i dawnych kopalń. W takich złożach, obok miedzi, mogą występować też inne surowce ważne dla przemysłu, w tym dla wytwarzania stali czy paneli słonecznych.
Wysoko latający ER 2 zbiera dane na ogromnych obszarach.
Pomiary dla kampanii zapewnia m.in. samolot NASA ER 2, który lata bardzo wysoko i może w jednym przelocie zarejestrować szeroki pas terenu w wysokiej rozdzielczości spektralnej. Dzięki temu badacze szybciej zawężają obszary, które warto sprawdzić w terenie. Potem i tak potrzebne są żmudne prace „na ziemi” oraz analizy laboratoryjne. W przypadku Mojave potwierdzono już samą obecność topazu, ale odpowiedź na pytanie o ewentualne złoże miedzi wymaga dalszych, intensywnych badań z użyciem aparatury penetrującej podłoże.
Ilustracja została przygotowana z użyciem AI na bazie oryginalnego zdjęcia w celu zachowania spójności wizualnej.
Pełna treść źródłowa: NASA



