NASA wzmocniła swoją najważniejszą „linię telefoniczną” do sond i łazików. Do Sieci Głębokiego Kosmosu, czyli Deep Space Network, dołączyła nowa duża antena na pustyni w Kalifornii, co ma odciążyć coraz bardziej zatłoczony system łączności.
Sieć Głębokiego Kosmosu to zestaw radiowych stacji naziemnych, które wysyłają polecenia do statków kosmicznych i odbierają ich dane. Najprościej mówiąc, to infrastruktura, dzięki której Ziemia może rozmawiać z sondami lecącymi bardzo daleko, w tym z takimi misjami jak Voyager 1, Voyager 2 czy New Horizons. Jak opisano w artykule na Space.com, z tej sieci korzysta ponad 40 statków badających Układ Słoneczny i przestrzeń międzygwiazdową, a popyt na czas antenowy rośnie.
Nowa antena ma zmniejszyć „kolejkę” do kontaktu.
Nowy obiekt to radiowa antena o średnicy 34 metrów, zbudowana w kompleksie Goldstone w pobliżu Barstow w Kalifornii. To kolejny element rozbudowy, która ma podnieść przepustowość całej sieci. W praktyce oznacza to więcej możliwych sesji łączności i mniejsze ryzyko, że część misji będzie musiała zbyt długo czekać na swoje okno komunikacyjne.
Artemis podnosi poprzeczkę dla całego systemu.
Tekst zwraca uwagę, że w ostatnich latach szczególnie wymagające okazały się połączenia z misjami programu Artemis. Łączność z bezzałogową Artemis 1 w 2022 roku oraz z załogową Artemis 2 w 2026 roku była traktowana priorytetowo podczas lotów wokół Księżyca, co wyraźnie ograniczało dostępność sieci dla innych projektów. Menedżerowie DSN już wcześniej ostrzegali, że mimo dokładania kolejnych anten agencja nie jest w stanie obsłużyć wszystkich misji naraz, a załogowe loty z definicji muszą mieć pierwszeństwo.
To już nie jest sieć tylko dla NASA.
Deep Space Network obsługuje trzy główne kompleksy na świecie: w Kalifornii, w Hiszpanii w pobliżu Madrytu oraz w Australii w rejonie Canberry. Każdy z nich ma jedną bardzo dużą antenę oraz kilka mniejszych. Co ważne, zapotrzebowanie rośnie nie tylko przez projekty NASA. W miarę dojrzewania eksploracji kosmosu z sieci coraz szerzej korzystają także inne agencje kosmiczne.
Rozbudowa trwa długo i kosztuje więcej.
Nowa antena DSS 23 to piąta z sześciu planowanych w ramach programu Aperture Enhancement Project, rozpoczętego w 2009 roku. Zgodnie z przytoczonymi informacjami, projekt opóźnił się i podrożał w porównaniu z pierwotnymi założeniami, a ostatnia z nowych anten ma wejść do użytku w 2029 roku w australijskim kompleksie w Canberze.
Ilustracja została przygotowana z użyciem AI na bazie oryginalnego zdjęcia w celu zachowania spójności wizualnej.
Pełna treść źródłowa: Space.com