Astronomowie z University of Cambridge oceniają, że cztery znane planety krążące wokół Gwiazdy Barnarda są skrajnie nieprzyjazne dla życia. Kluczowe są tu dwa wnioski: nietypowy skład skał, który słabo „magazynuje” wodę, oraz prawdopodobna utrata atmosfer w wyniku długotrwałego bombardowania promieniowaniem.
Gwiazda Barnarda to chłodny czerwony karzeł i jeden z najbliższych sąsiadów Słońca. W ostatnich latach potwierdzono przy niej cztery planety, o masach pomiędzy Ziemią a Marsem, czyli typie, którego nie mamy w Układzie Słonecznym. Nowa analiza skupia się jednak nie na samych planetach, lecz na chemii ich gwiazdy, bo to ona daje wskazówki, z jakich „klocków” mogły powstać.
Skład gwiazdy podpowiada, jakie minerały dominują.
Badacze opisują, że Gwiazda Barnarda ma wyjątkowo dużo magnezu w porównaniu z innymi gwiazdami. To sugeruje, że planety w tym układzie również są „magnezowe” i mogą być bogate w peryklaz, czyli minerał z tlenku magnezu. Najprościej mówiąc, problem polega na tym, że peryklaz nie sprzyja przechowywaniu wody w planetarnych skałach tak dobrze, jak inne minerały znane z Ziemi.
Blisko gwiazdy oznacza twarde warunki od samego początku.
Planety krążą bardzo ciasno, w odległościach stanowiących tylko niewielki ułamek dystansu Ziemia–Słońce. Taki układ zwykle prowadzi do zjawiska zwanego blokadą pływową, czyli sytuacji, gdy jedna strona planety jest stale zwrócona do gwiazdy. To w praktyce oznacza stałą ekspozycję „dziennej” półkuli na promieniowanie i rozbłyski. Autorzy pracy szacują, że atmosfery mogły utrzymać się przez pewien czas, ale ostatecznie zostały „zdmuchnięte” przez długotrwałe oddziaływanie gwiazdy.
Nie wszystko jest chaosem, ale to nie ratuje szans na życie.
Bardzo zwarte układy planetarne potrafią być niestabilne, bo planety wzajemnie na siebie oddziałują grawitacyjnie. W tym przypadku zespół z Cambridge wskazuje jednak na rezonans orbitalny trzech wewnętrznych planet, który może działać stabilizująco. To ciekawa wiadomość dla dynamiki całego układu, ale nie zmienia głównych wniosków o niezamieszkiwalności.
Jak opisano w artykule, ważnym efektem tej pracy jest metoda: łączenie składu chemicznego gwiazdy ze składem i własnościami jej planet może pomagać w ocenie warunków na coraz liczniejszych światach pozasłonecznych.
Ilustracja została przygotowana z użyciem AI na bazie oryginalnego zdjęcia w celu zachowania spójności wizualnej.
Pełna treść źródłowa: Universe Today



