W pobliskiej w skali kosmicznej galaktyce spiralnej SDSS J110546.07+145202.4 astronomowie zauważyli wyjątkowo długotrwały, silny rozbłysk radiowy związany z supermasywną czarną dziurą. To pierwszy znany przypadek, w którym taki „radiowo jasny” stan utrzymuje się latami, a nie tylko dniami lub tygodniami, i może pomóc lepiej zrozumieć zjawiska typowe dla bardzo wczesnego Wszechświata.
Chodzi o galaktykę oddaloną o około 1,8 miliarda lat świetlnych, widoczną w gwiazdozbiorze Lwa. Jak opisano w artykule Universe Today, jej centrum świeci niezwykle mocno w falach radiowych już od ośmiu lat. Źródłem promieniowania jest supermasywna czarna dziura, która akurat znajduje się w fazie intensywnego „dokarmiania” materią.
Gdy centrum galaktyki zaczyna dominować nad światłem jej gwiazd.
Najprościej mówiąc, czarna dziura może świecić, bo nie świeci sama, lecz rozgrzana materia krążąca wokół niej w dysku akrecyjnym. Taki aktywny etap nazywa się aktywnym jądrem galaktyki, czyli sytuacją, w której środek galaktyki na pewien czas staje się wyjątkowo jasny.
Zwykle krótkie zjawisko tym razem nie zgasło.
Krótkotrwałe źródła emisji radiowej w pobliżu czarnych dziur są znane astronomom, ale najczęściej szybko znikają. W SDSS J110546.07+145202.4 dzieje się inaczej: sygnał utrzymuje się przez lata, co czyni ten przypadek pierwszym tak dobrze udokumentowanym przykładem długotrwałego „przełączenia” w stan radiowo jasny.
Dlaczego ta czarna dziura rośnie tak szybko.
Zespół badaczy, kierowany przez naukowców z Max Planck Institute for Radio Astronomy, połączył nowe obserwacje z danymi archiwalnymi z wielu obserwatoriów i z wielu zakresów promieniowania, od rentgena i światła widzialnego po podczerwień i radio. Wniosek jest spójny: czarna dziura ma relatywnie niewielką masę jak na obiekt supermasywny, ale przyrasta w wyjątkowym tempie, bo przez lata akreuje dużo materii. To z kolei wiąże się z obserwowanym strumieniem materii, czyli dżetem.
Okno na warunki typowe dla młodego Wszechświata.
Tak szybki wzrost czarnych dziur i gwałtowne zmiany emisji radiowej to zachowanie, jakiego astronomowie spodziewają się częściej w galaktykach z wczesnych epok kosmicznych. Tymczasem tu widzimy je stosunkowo „późno” w historii Wszechświata, a do tego na tyle blisko, by prowadzić szczegółowe obserwacje. To czyni z tej galaktyki nietypowy, ale bardzo użyteczny przypadek do badania fizyki akrecji, powstawania dżetów i tego, jak takie epizody wpływają na ewolucję galaktyk.
Badacze podkreślają, że przyczyna tak długiego i silnego epizodu akrecji nie jest jeszcze wyjaśniona. Zapowiadane są dalsze obserwacje, które mogą pomóc zrozumieć, dlaczego rozbłysk trwa tak długo i czy podobne zjawiska są częstsze, niż dotąd sądzono.
Ilustracja została przygotowana z użyciem AI na bazie oryginalnego zdjęcia w celu zachowania spójności wizualnej.
Pełna treść źródłowa: Universe Today



