W sierpniu 2026 układ planet na niebie wyraźnie się zmienia: wieczorami najłatwiej wypatrzyć Wenus, a o świcie ciekawie układają się Merkury i Jowisz. To dobry miesiąc, by zobaczyć, jak pozycje planet przesuwają się względem Słońca i horyzontu.
Wenus jest jasna, ale z czasem schodzi coraz niżej.
Wenus pozostaje w sierpniu najbardziej rzucającym się w oczy obiektem na wieczornym niebie. Zbliża się do momentu największego oddalenia kątowego od Słońca, ale jednocześnie z tygodnia na tydzień widać ją coraz niżej nad zachodnio południowo zachodnim horyzontem. Jak opisano w artykule Space com, wynika to z tego, że jej położenie na niebie przesuwa się wyraźnie na południe względem Słońca.
W praktyce oznacza to, że mimo „korzystnego” układu względem Słońca Wenus zaczyna znikać w jaśniejszej łunie zmierzchu. Pod koniec sierpnia i dalej we wrześniu coraz częściej będzie zachodzić jeszcze zanim zrobi się naprawdę ciemno.
Poranki należą do Merkurego i Jowisza.
Dla osób wstających wcześnie najciekawsze są świty. Merkury jest widoczny głównie w pierwszej połowie sierpnia bardzo nisko nad wschodnio północno wschodnim horyzontem, mniej więcej w okolicach godziny przed wschodem Słońca. Z biegiem dni obniża się, ale jednocześnie szybko jaśnieje.
W połowie miesiąca do gry wchodzi Jowisz, który stopniowo wynurza się z porannej łuny po swojej niedawnej koniunkcji ze Słońcem. Przez kilka dni oba obiekty zbliżają się do siebie na niebie, tworząc efektowną parę do obserwacji o świcie. Taki układ jest atrakcyjny wizualnie, ale bywa trudny do wypatrzenia bez lornetki, bo wszystko dzieje się nisko i w szybko rozjaśniającym się tle.
Saturn jest najlepszym celem dla teleskopu.
W sierpniu najwdzięczniejszą planetą do obserwacji przez teleskop jest Saturn. Wschodzi późnym wieczorem i przed świtem znajduje się wysoko, co ułatwia oglądanie. W materiale podkreślono też, że pierścienie są na tyle nachylone, by dobrze je było widać, choć w kolejnych miesiącach mają się wydawać nieco węższe.
Mars też się pokazuje, ale cierpliwość się przyda.
Mars staje się widoczny kilka godzin przed wschodem Słońca i powoli jaśnieje. Zmiana nie jest jednak gwałtowna, bo planeta wciąż pozostaje daleko, więc wzrost jej blasku w trakcie miesiąca będzie raczej subtelny.
Ilustracja została przygotowana z użyciem AI na bazie oryginalnego zdjęcia w celu zachowania spójności wizualnej.
Pełna treść źródłowa: Space.com



