SpaceX ma wykonać kolejny lot z satelitami Starlink z zachodniego wybrzeża USA. Misja jest ważna, bo pokazuje, że firma coraz wyraźniej przenosi część rutynowych startów związanych z rozbudową sieci satelitarnej do Kalifornii.
Start ma odbyć się z bazy Vandenberg Space Force Base w Kalifornii, z kompleksu SLC 4E. Jak opisano w artykule Spaceflight Now, w chwili publikacji plan zakładał start wczesnym rankiem w środę czasu lokalnego.
Dlaczego tym razem liczy się także miejsce startu.
W tekście podkreślono, że SpaceX opiera obecnie operacje startów Starlink na zachodnim wybrzeżu. Ma to związek z tym, że na Cape Canaveral firma koncentruje wysiłki na przygotowaniach do debiutu Starshipa ze wschodniego wybrzeża. W praktyce oznacza to rozdzielenie zadań między dwie lokalizacje: jedne starty mogą iść „regularnym rytmem”, a inne wymagają zasobów i uwagi przy nowym systemie.
Co poleci na orbitę i jak ma wyglądać lot.
W ramach tej misji Falcon 9 ma wynieść 27 satelitów Starlink V2 Mini. Po mniej więcej godzinie od startu ładunek ma zostać wypuszczony z górnego stopnia rakiety.
Plan przewiduje także odzysk pierwszego stopnia. Booster o oznaczeniu B1063 ma wykonać swój 35. lot, a po separacji skierować się na lądowanie na morskim statku-dronie „Of Course I Still Love You”, który ma czekać na Pacyfiku u wybrzeży Baja California.
Ilustracja została przygotowana z użyciem AI na bazie oryginalnego zdjęcia w celu zachowania spójności wizualnej.
Pełna treść źródłowa: Spaceflightnow.Com



