Teleskopy Webb i Hubble pomogły potwierdzić istnienie nowej klasy obiektów w Drodze Mlecznej, nazywanych „bulge fossil fragments”, czyli reliktów formowania się galaktycznego zgrubienia. Prototypem okazał się Terzan 5, który przez lata uchodził za typową gromadę kulistą, a dziś wygląda na znacznie rzadszy „ocalały” fragment bardzo wczesnej historii naszej Galaktyki.
Terzan 5 nie pasuje do prostej definicji gromady kulistej.
Gromady kuliste zwykle zawierają jedną, bardzo starą populację gwiazd. Tymczasem badacze wykazali, że Terzan 5 ma aż cztery wyraźne generacje gwiazd, co oznacza, że formowanie gwiazd zachodziło tam w kilku oddzielnych epizodach. Jak opisano w artykule ESA, to właśnie wielopokoleniowość stała się kluczem do zmiany klasyfikacji obiektu.
Dlaczego dopiero teraz widać to tak wyraźnie?
Terzan 5 leży w zgrubieniu Drogi Mlecznej, czyli w gęstym, centralnym obszarze pełnym starych gwiazd, dodatkowo zasłoniętym pyłem. Obserwacje w podczerwieni z Webba pozwoliły zajrzeć „przez” tę zasłonę i opisać więcej, także słabszych gwiazd. Z kolei Hubble, dzięki danym zbieranym przez wiele lat, umożliwił pomiar bardzo małych ruchów własnych gwiazd i odróżnienie tych należących do Terzan 5 od gwiazd tła w zgrubieniu.
Cztery generacje gwiazd to zapis dawnego życia obiektu.
Po połączeniu informacji z obu teleskopów zespół znalazł mocne dowody na dodatkowe, młodsze populacje gwiazd, obok dwóch znanych wcześniej. Taki zestaw pokoleń trudno wyjaśnić zwykłym „doklejeniem się” innego obiektu czy jednorazowym dopływem gazu. W praktyce oznacza to, że Terzan 5 musiał przez długi czas utrzymywać własny materiał do tworzenia kolejnych gwiazd, zachowując przy tym odrębną tożsamość w centrum Galaktyki.
Relikt z czasów, gdy powstawało zgrubienie Drogi Mlecznej.
Wniosek badań jest taki, że Terzan 5 najpewniej jest pozostałością znacznie masywniejszego układu, który uformował się bardzo wcześnie i jako jeden z nielicznych nie został „wymieszany” ze zgrubieniem. To czyni go czymś w rodzaju zachowanego okruchu procesu, w którym pierwotne skupiska gwiazd i gazu zlewały się, tworząc centralną część Drogi Mlecznej. Naukowcy wskazują, że podobnych obiektów może być więcej, a ich identyfikacja pomoże lepiej zrozumieć, jak zgrubienia galaktyk budowały się w długiej skali czasu.
Ilustracja została przygotowana z użyciem AI na bazie oryginalnego zdjęcia w celu zachowania spójności wizualnej.
Pełna treść źródłowa: ESA



