Wnętrze Marsa może być dziś wyraźnie cieplejsze pod południową półkulą niż pod północną. Z nowych analiz wynika, że różnica temperatur w głębi planety może sięgać około 200–400°C, co sugeruje, że ciepło wewnętrzne nie jest rozłożone równomiernie.
To ważne, bo o tym, jak szybko planeta stygnie i gdzie zatrzymuje ciepło, zależą takie procesy jak dawna aktywność wulkaniczna czy ewolucja całego wnętrza. Jak opisano w artykule w Universe Today, badacze wykorzystali stare i nowe dane orbitalne, by zajrzeć „pod skorupę” Marsa w sposób pośredni.
Skąd w ogóle da się to wyczytać bez wiercenia.
Zespół przeanalizował archiwalne pomiary z sond krążących wokół Marsa. Chodzi o dane z misji Mars Global Surveyor oraz z dwóch nadal działających orbiterów Mars Odyssey i Mars Reconnaissance Orbiter. Do tego dołożono dobrze znaną wiedzę o kształcie orbity Marsa i jego nachyleniu osi, które są bardziej „ekstremalne” niż na Ziemi.
Klucz polega na tym, że bardzo niewielkie zmiany prędkości sond na orbicie pozwalają odtworzyć model grawitacji planety. A z takiego modelu można wnioskować o własnościach wnętrza.
Tomografia pływowa w prostych słowach.
Zastosowana metoda nazywa się tomografią pływową. Najprościej mówiąc, wykorzystuje ona to, że planeta podlega okresowym odkształceniom związanym z ruchem po orbicie. To, jak silnie i gdzie Mars „ulega” tym odkształceniom, zależy od tego, co kryje się w środku i jak jest to rozgrzane.
Południe Marsa wygląda na bardziej rozgrzane.
Wynik analizy jest zaskakujący: pod południową półkulą wnętrze ma mieć temperaturę wyższą o około 200–400°C niż pod północną. To pasuje do wcześniejszych obserwacji z lądownika InSight, które wskazywały, że fale sejsmiczne przechodzące przez południową część wnętrza szybciej tracą energię niż te związane z północą.
To uderza w częste założenie, że wnętrza planet są w przybliżeniu symetryczne. Tutaj obraz jest bardziej „trójwymiarowy” i nierówny.
Grubsza skorupa mogła zatrzymać ciepło na miliardy lat.
Badacze sugerują, że południowa półkula Marsa jest dużo „grubsza” i mogła lepiej izolować wnętrze przed stygnięciem, które reszta planety przechodziła miliardy lat temu. To zgrywa się z tym, jak różne są marsjańskie krajobrazy: rozległe niziny na północy i rozbudowane wyżyny na południu.
Taki wniosek nie rozstrzyga wszystkich pytań o historię Marsa, ale daje lepszą mapę tego, gdzie planeta wciąż może skrywać więcej energii cieplnej. A im lepsze modele grawitacyjne i więcej danych, tym dokładniej da się opisać wewnętrzną budowę Marsa i planować przyszłe badania.
Ilustracja została przygotowana z użyciem AI na bazie oryginalnego zdjęcia w celu zachowania spójności wizualnej.
Pełna treść źródłowa: Universe Today