KOSMOS MISJE KOSMICZNE

Wyrok NSA zmienia spojrzenie na VAT w usługach danych satelitarnych

4 października 20263 min czytania
Udostępnij f in X

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 14 lipca 2026 r. pokazał, że w usługach związanych z obserwacją satelitów i śmieci kosmicznych kluczowe mogą być nie tylko dane, ale też bardzo konkretne miejsce ich pozyskania. To rozstrzygnięcie ma znaczenie praktyczne, bo wpływa na to, w którym kraju należy rozliczyć VAT przy zakupie takich usług.

Spór zaczął się od zakupu danych o obiektach na orbicie.

Jak opisano w artykule Polskiej Agencji Kosmicznej, sprawa dotyczyła nabywania od ukraińskiego podmiotu danych SST, czyli danych służących obserwacji i śledzeniu obiektów kosmicznych. Obejmowały one informacje o ruchu aktywnych i nieaktywnych satelitów oraz o śmieciach kosmicznych. Dane były zbierane przez teleskopy i sensory laserowe umieszczone w ściśle określonych lokalizacjach na Ukrainie.

Te lokalizacje nie były w umowie przypadkowe. Miały być wskazane precyzyjnie i nie mogły zostać zmienione bez zgody nabywcy. Co istotne, danych z jednego punktu obserwacyjnego nie dało się po prostu „podmienić” danymi z innego miejsca, bo położenie sensora wpływało na wynik obserwacji i w konsekwencji na użyteczność informacji w systemie SST.

Dlaczego to w ogóle jest sprawą o VAT?

Sednem sporu było ustalenie tzw. miejsca świadczenia usługi na potrzeby VAT. Zwykle, gdy usługi są świadczone między przedsiębiorcami, VAT rozlicza się w kraju siedziby nabywcy. W tej sprawie prowadziłoby to do rozliczenia w Polsce. Istnieje jednak odrębna reguła dla usług związanych z nieruchomością wtedy miejscem rozliczenia jest kraj, w którym ta nieruchomość się znajduje.

Polska Agencja Kosmiczna argumentowała, że usługa jest bezpośrednio związana z nieruchomościami, na których stoją sensory, więc miejscem świadczenia powinna być Ukraina. Innego zdania byli Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej i Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku, którzy uznali, że przedmiotem usługi jest dostarczenie danych o obiektach w kosmosie, a nieruchomość to tylko „miejsce ustawienia urządzeń”.

NSA uznał, że lokalizacja była centralnym elementem usługi.

NSA nie podzielił tego podejścia. Uchylił wcześniejsze rozstrzygnięcia i wskazał, że nie wystarczy patrzeć na to, czego dotyczą dane „na papierze”. Trzeba ocenić, czy dana nieruchomość jest niezbędnym i centralnym elementem usługi. W rozpatrywanej sytuacji sąd uznał, że tak właśnie było, bo wartość danych wynikała z tego, że pochodzą z konkretnie określonych miejsc obserwacji.

W praktyce oznaczało to, że przeniesienie sensorów w inne miejsce zmieniłoby treść i użyteczność danych, a więc uderzyłoby w gospodarczy sens świadczenia. NSA przyjął więc, że była to usługa bezpośrednio związana z konkretną nieruchomością, a miejscem świadczenia dla VAT jest Ukraina jako państwo położenia infrastruktury.

To ważna wskazówka dla umów o dane z sieci sensorów.

Opisany wyrok nie przesądza, że każda usługa realizowana przy użyciu urządzeń ustawionych na nieruchomości automatycznie staje się usługą „nieruchomościową”. Z artykułu wynika jednak wyraźna lekcja dla podmiotów korzystających z infrastruktury rozmieszczonej w różnych państwach: jeśli miejsce pozyskania danych realnie wpływa na ich treść i wartość, może to zmieniać zasady rozliczeń transgranicznych, w tym VAT.

Najprościej mówiąc, w tej sprawie nie kupowano „jakichkolwiek danych o satelitach”, tylko dane z konkretnych punktów na Ziemi i to właśnie te punkty miały znaczenie podatkowe.

Ilustracja została przygotowana z użyciem AI na bazie oryginalnego zdjęcia w celu zachowania spójności wizualnej.
Pełna treść źródłowa: Polsa.Gov.Pl