Astronomowie odkryli coś, co waży tyle co milion Słońc — i jest całkowicie niewidzialne. Obiekt ten nie emituje żadnego światła, nie odbija promieniowania i nie wchodzi w żadne znane interakcje elektromagnetyczne. Jedyne, co zdradza jego istnienie, to subtelne zakrzywienie światła pochodzącego z odległych galaktyk. To efekt tzw. soczewkowania grawitacyjnego, jednej z nielicznych metod, które pozwalają badać ciemną materię – tajemniczą substancję stanowiącą około 85% masy Wszechświata.
Międzynarodowy zespół naukowców, kierowany przez Devona Powella z Instytutu Maxa Plancka, wykorzystał do badań galaktykę eliptyczną B1938+666, znaną z tworzenia spektakularnego „pierścienia Einsteina” – zjawiska, w którym światło z dalszej galaktyki zostaje zakrzywione przez grawitację bliższego, masywnego obiektu. Analizując ten efekt przy pomocy połączonych radioteleskopów z Europy i Ameryki, badacze zauważyli delikatne zniekształcenie w strukturze pierścienia. To tzw. „super-teleskop”, powstały z połączenia sygnałów z sieci VLBI, Green Bank Telescope i europejskich obserwatoriów, który pozwolił osiągnąć rozdzielczość wystarczającą, by dostrzec minimalne fluktuacje w kształcie pierścienia.
Zgodnie z analizą, te niewielkie zakłócenia mogły być wywołane przez skupisko ciemnej materii o masie około miliona Słońc — sto razy mniejsze od dotychczasowego rekordzisty. Choć wynik wydaje się imponujący, sam obiekt nie świeci i pozostaje całkowicie niewidoczny w żadnym zakresie promieniowania elektromagnetycznego. Jego istnienie zdradza wyłącznie wpływ grawitacyjny na promienie światła.
To pierwsze tak lekkie skupisko ciemnej materii wykryte dzięki soczewkowaniu grawitacyjnemu, co potwierdza przewidywania tzw. teorii ΛCDM, według której podobne „ciemne kłębki” powinny wypełniać galaktyki, w tym naszą Drogę Mleczną. Naukowcy liczą, że kolejne obserwacje ujawnią więcej takich struktur, co pomoże lepiej zrozumieć, jak naprawdę zbudowany jest Wszechświat.
Ilustracja została przygotowana z użyciem AI na bazie oryginalnego zdjęcia w celu zachowania spójności wizualnej.
Pełna treść źródłowa: Yahoo News



