Czy miniaturowa czarna dziura mogłaby przejść przez ludzkie ciało? Na pierwszy rzut oka odpowiedź wydaje się oczywista – intensywna grawitacja, siły pływowe i horyzont zdarzeń powinny prowadzić do natychmiastowej destrukcji. Jednak naukowcy podjęli się dokładnej analizy, by ustalić, przy jakiej minimalnej masie czarna dziura stałaby się śmiertelna.
Badanie koncentruje się na pierwotnych czarnych dziurach, które teoretycznie mogły powstać w początkach Wszechświata i mają masę od wielkości atomu po masę wielokrotnie przekraczającą masę Ziemi. Choć nigdy ich nie zaobserwowano, pewne limity można ustalić na podstawie dostępnych danych. Na przykład, czarne dziury mniejsze niż 10¹² kg już dawno wyparowałyby wskutek promieniowania Hawkinga, a te większe niż 10²⁰ kg powodowałyby efekty soczewkowania grawitacyjnego, które byłyby widoczne w galaktyce.
Aby określić, czy mała czarna dziura mogłaby zabić człowieka, badacze przeanalizowali dwa kluczowe czynniki: siły pływowe i fale uderzeniowe. Siły pływowe działają w wyniku różnicy przyciągania grawitacyjnego po różnych stronach ciała. Ponieważ pierwotne czarne dziury są ekstremalnie małe, ich wpływ na ciało byłby lokalny – przypominałby ukłucie igłą. Jeśli jednak czarna dziura przeszłaby przez mózg, różnice sił mogłyby uszkodzić delikatne komórki nerwowe, co w skrajnych przypadkach mogłoby być śmiertelne.
Dużo większym zagrożeniem są fale uderzeniowe. W momencie wejścia czarnej dziury do ciała wywołałaby ona gęstą falę ciśnieniową, która mogłaby poważnie uszkodzić tkanki i przekazać dużą ilość energii cieplnej. Jak się okazuje, wystarczyłaby czarna dziura o masie 1,4 × 10¹⁴ kg, by wytworzyć falę uderzeniową porównywalną z uderzeniem pocisku kalibru 22 mm.
Chociaż teoretycznie czarna dziura o odpowiedniej masie mogłaby zabić człowieka, w praktyce ryzyko jest bliskie zeru. Nawet jeśli pierwotne czarne dziury istnieją, przestrzeń kosmiczna jest tak ogromna, że prawdopodobieństwo zetknięcia się z jedną w ciągu życia wynosi mniej niż jeden na 10 bilionów. Możemy więc spać spokojnie – miniaturowe czarne dziury pozostają raczej domeną literatury science fiction niż realnym zagrożeniem.
Źródło: Universe Today



