Wielki Wybuch był początkiem nie tylko czasu i przestrzeni, ale także całej chemii, która później stworzyła gwiazdy, planety i życie. Tuż po narodzinach Wszechświata panowały ekstremalne temperatury, ale z upływem setek tysięcy lat ochładzał się on na tyle, że mogły powstawać pierwsze atomy i cząsteczki. Naukowcy od lat uważali, że pierwszą molekułą powstałą we Wszechświecie był helowodorkowy jon (HeH+), kluczowy dla dalszego tworzenia się wodoru cząsteczkowego — najpowszechniejszego dziś pierwiastka.
Niedawno badacze po raz pierwszy odtworzyli warunki wczesnego Wszechświata w laboratorium i stworzyli pierwsze molekuły, jakie kiedykolwiek istniały. Przeprowadzili eksperyment, w którym jony helowodorkowe schłodzono do temperatury bliskiej zera absolutnego, a następnie zderzano z ciężkim wodorem, by sprawdzić, jak powstają i reagują cząsteczki. Wyniki okazały się zaskakujące. Wbrew wcześniejszym teoriom, tempo reakcji nie spowalnia się przy niższych temperaturach. Oznacza to, że powstawanie pierwszych cząsteczek było dużo bardziej wydajne niż sądzono, co mogło wpłynąć na tempo formowania się pierwszych gwiazd we Wszechświecie.
Dzięki tym odkryciom naukowcy muszą zrewidować swoją wiedzę o początkach chemii kosmicznej. Okazuje się, że reakcje z udziałem HeH+ odgrywały znacznie większą rolę, niż wcześniej przypuszczano. To otwiera nowe pytania dotyczące powstawania gwiazd i galaktyk oraz pozwala lepiej zrozumieć, jak wyglądał Wszechświat, zanim pojawiły się pierwsze światła gwiazd.
Te badania pokazują, że historia powstawania materii jest bardziej dynamiczna, a pierwsze molekuły mogły odegrać kluczową rolę w budowie wszystkiego, co dziś znamy. Naukowcy planują kolejne eksperymenty, by jeszcze dokładniej prześledzić, jak rodziła się chemia we Wszechświecie i jak wyglądały początki pierwszych gwiazd.
Źródło: Yahoo News


