Merkury, najmniejsza i najbliższa Słońcu planeta Układu Słonecznego, od dawna stanowi zagadkę dla naukowców. Jego nietypowa budowa, z wyjątkowo dużym jądrem żelaznym i cienką otoczką skalną, budzi pytania dotyczące jego powstania. Nowe badania wskazują, że planeta mogła uformować się w wyniku gigantycznej kolizji dwóch obiektów o podobnej masie, co tłumaczy jej niezwykłe właściwości.
Przez lata dominowała teoria, że Merkury stracił większość swojej pierwotnej skorupy w wyniku gwałtownego zderzenia z dużo większym ciałem. Jednak niedawne symulacje komputerowe przeprowadzone przez zespół Patricka Franco z Narodowego Obserwatorium w Brazylii sugerują inną możliwość. Analiza wczesnego Układu Słonecznego wykazała, że jedna trzecia wszystkich kolizji dotyczyła obiektów o podobnych rozmiarach. Takie zderzenie mogło doprowadzić do powstania planety o masie i strukturze zbliżonej do dzisiejszego Merkurego.
Badacze stworzyli serię komputerowych symulacji zderzenia proto-Merkurego o masie 0,13 masy Ziemi i 30% zawartości żelaza z innymi podobnymi obiektami. Wyniki pierwszych testów nie były zgodne z obserwowanymi właściwościami planety. Dopiero modyfikacja parametrów kolizji, w tym zmiana kąta uderzenia i prędkości, pozwoliła uzyskać model, który niemal dokładnie odzwierciedla rzeczywiste dane – planeta końcowa miała masę zgodną z rzeczywistą w 95% i zawierała jądro o frakcji żelaza od 65% do 75%, co odpowiada znanej wartości 70%.
Wyniki te potwierdzają, że formowanie planet w Układzie Słonecznym mogło przebiegać inaczej, niż wcześniej sądzono. Symulacje sugerują, że Merkury powstał w wyniku potężnego zderzenia dwóch protoplanet o zbliżonych rozmiarach, a nie poprzez stopniową utratę zewnętrznych warstw w wyniku jednego wielkiego impaktu.
Podobne zjawisko miało miejsce w przypadku Ziemi i Księżyca, gdzie wczesna kolizja z ciałem wielkości Marsa doprowadziła do powstania naszego naturalnego satelity. Jednak w przypadku Merkurego warunki były zupełnie inne – zamiast formowania nowego obiektu, zderzenie doprowadziło do usunięcia części płaszcza planety, pozostawiając gęste, żelazne jądro.
Te odkrycia rzucają nowe światło na procesy formowania się planet i mogą zmienić sposób, w jaki naukowcy interpretują powstawanie skalistych światów w innych układach planetarnych. Jeśli podobne kolizje były powszechne, może to oznaczać, że wiele egzoplanet, które dzisiaj obserwujemy, przeszło przez podobne katastrofalne wydarzenia, kształtując ich obecny wygląd.
Nowe wyniki to kolejny dowód na to, że Układ Słoneczny był miejscem pełnym dramatycznych kolizji i intensywnych procesów formacyjnych. Badania Merkurego dostarczają nie tylko informacji o jego przeszłości, ale również pomagają zrozumieć historię naszej własnej planety i jej sąsiadów.
Źródło: Universe Today