Wszechświat pełen jest galaktycznych cmentarzysk – martwych galaktyk, w których od dawna nie powstają nowe gwiazdy. Jednak jedna z nich zachowuje się w sposób, który wywołał zdumienie wśród naukowców. W nowym badaniu odkryto, że 11 miliardów lat świetlnych od Ziemi znajduje się martwa galaktyka, która emituje tajemnicze błyski światła radiowego. Co ciekawe, takie sygnały zwykle pochodzą z młodych, aktywnych galaktyk, gdzie wciąż dochodzi do eksplozji supernowych.
To niespodziewane odkrycie zostało opisane w dwóch badaniach opublikowanych w styczniu 2025 roku w „The Astrophysical Journal Letters”. Naukowcy są przekonani, że wykryte sygnały to tzw. szybkie błyski radiowe (FRB – Fast Radio Bursts), które trwają zaledwie milisekundy, ale w tym krótkim czasie mogą być jaśniejsze niż cała galaktyka. Zazwyczaj FRB są związane z supernowymi i formowaniem nowych gwiazd, dlatego ich wykrycie w martwej galaktyce jest niezwykle zagadkowe.
„Spośród tysięcy odkrytych dotąd FRB, tylko około stu udało się powiązać z konkretnymi galaktykami” – wyjaśnia Tarraneh Eftekhari, współautorka badań i astronomka z Northwestern University. – „Te galaktyki zazwyczaj charakteryzują się intensywnym procesem formowania gwiazd, co sprawia, że znalezienie takiego sygnału w martwej galaktyce jest dla nas dużym zaskoczeniem.”
Błysk został wykryty dzięki obserwacjom przeprowadzonym przez kanadyjski teleskop CHIME (Canadian Hydrogen Intensity Mapping Experiment). Między lutym a listopadem 2024 roku zaobserwowano aż 22 sygnały FRB pochodzące z tej samej odległej galaktyki. Co więcej, źródło tych sygnałów znajdowało się na peryferiach galaktyki, co jeszcze bardziej komplikuje sytuację, ponieważ FRB najczęściej pochodzą z jej centrum.
Co może być przyczyną tych emisji? Naukowcy rozważają dwie hipotezy. Jedna z nich sugeruje, że źródłem sygnałów może być zderzenie dwóch starych gwiazd. Druga możliwość to zapadnięcie się białego karła – pozostałości po umarłej gwieździe. Oba scenariusze są jednak bardzo rzadkie, zwłaszcza w tego typu galaktyce.
To odkrycie stawia pod znakiem zapytania dotychczasowe rozumienie szybkich błysków radiowych. Zespół badaczy liczy na to, że w przyszłości nowe instrumenty teleskopowe, w tym rozbudowany system CHIME, pozwolą na odkrycie kolejnych podobnych sygnałów i lepsze zrozumienie ich natury.
Czy to możliwe, że martwe galaktyki mogą być bardziej aktywne, niż dotychczas sądzono? Być może przyszłe badania przyniosą odpowiedzi na to intrygujące pytanie.
Źródło: Live Science