Kapsuła Crew Dragon misji Crew-10 dotarła do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS), przywożąc czterech nowych członków załogi i umożliwiając powrót astronautów Starliner na Ziemię po niemal 300 dniach spędzonych w kosmosie.
Podejście kapsuły, wystrzelonej z Centrum Kosmicznego Kennedy’ego w piątek wieczorem, było precyzyjne. Crew Dragon najpierw przeleciał 400 metrów pod stacją, a następnie zbliżył się do punktu oddalonego o 220 metrów przed modułem Harmony. Tam rozpoczął finalną fazę dokowania, które zakończyło się pomyślnie o 12:04 czasu wschodniego (ET). Po przeprowadzeniu standardowych testów szczelności i podłączeniu systemów, właz kapsuły został otwarty o 1:35, a astronauci przeszli na pokład ISS.
Na pokładzie Crew Dragon znaleźli się dowódczyni Anne McClain, pilotka Nichole Ayers, japoński astronauta Takuya Onishi oraz rosyjski kosmonauta Kiriłł Pieskow. McClain, doświadczona pilotka helikopterów bojowych, podzieliła się emocjami z kontroli lotów:
„To była niesamowita podróż. Widok stacji kosmicznej z orbity zapiera dech w piersiach.”
Pilotka Nichole Ayers, która po raz pierwszy leciała w kosmos, dodała:
„Lot Falconem 9 i dwa dni na orbicie to coś niesamowitego. Nie mogę się doczekać pracy na ISS.”
Astronauci zastąpią dotychczasową załogę Crew-9: dowódcę Nicka Hague’a, kosmonautę Aleksandra Gorbunowa oraz astronautów Starliner – Barry’ego „Butcha” Wilmore’a i Sunita Williams.
Wilmore i Williams zostali wyniesieni na orbitę 5 czerwca 2024 roku w ramach pierwszego załogowego lotu testowego kapsuły Starliner firmy Boeing. Misja miała trwać osiem dni, jednak awaria systemu napędowego Starlinera spowodowała zmianę planów. NASA zdecydowała, że kapsuła powinna powrócić na Ziemię bez załogi, a astronauci pozostali na ISS do czasu kolejnej zmiany załogi.
Po dotarciu Crew-9 do stacji, Wilmore i Williams stali się częścią tej załogi i odbyli standardową sześciomiesięczną misję. Teraz, gdy Crew-10 dotarł na ISS, Wilmore, Williams, Hague i Gorbunow mogą przygotowywać się do powrotu.
NASA zapowiedziała, że Crew-9 odłączy się od ISS we wtorek 18 marca o 1:05 ET, a wodowanie w Zatoce Meksykańskiej planowane jest na około 18:00 tego samego dnia. Powrót został przyspieszony ze względu na prognozy pogorszenia się pogody później w tygodniu.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Wilmore i Williams spędzą łącznie 286 dni w kosmosie od startu w czerwcu. To jeden z dłuższych lotów w historii, choć daleko mu do amerykańskiego rekordu, wynoszącego 371 dni, ustanowionego przez astronautę Franka Rubio w latach 2022-2023.
Dzięki tej misji Sunita Williams awansuje na drugie miejsce wśród astronautów USA pod względem łącznego czasu spędzonego w kosmosie – osiągając około 570 dni. Wyprzedza ją jedynie Peggy Whitson, która spędziła 675 dni na orbicie w trakcie czterech misji.
Źródło: Yahoo News