Komputery z ludzkiej tkanki mózgowej przestają być tylko ideą. Pierwsze „biokomputery” z hodowanych neuronów potrafią już zagrać w Pong i rozpoznać proste słowa, ale to wciąż początek drogi i więcej tu pytań niż odpowiedzi.
Technologia dojrzewa dzięki trzem jednoczesnym trendom: łatwiej o finansowanie wszystkiego, co styka się ze sztuczną inteligencją, techniki tworzenia mini-struktur mózgowych poza ciałem stały się praktyką w laboratoriach, a interfejsy mózg–komputer oswoiły nas z łączeniem biologii z maszyną. Podstawą są neurony rosnące na gęstych matrycach elektrod oraz trójwymiarowe organoidy mózgowe, które od ponad dekady służą w badaniach rozwojowych i farmaceutycznych. Ich aktywność jest jednak prymitywna i – jak podkreślają specjaliści – nie oznacza świadomości.
Przełom medialny przyniósł rok 2022, gdy pokazano kulturę neuronów uczącą się gry w Pong w układzie zamkniętym. To rozbudziło wyobraźnię, ale zdaniem wielu badaczy część sformułowań nadmiernie sugerowała „czucie” systemu. Rok później spopularyzowano hasło „organoid intelligence”, zgrabne, lecz mylące, bo sugerujące parytet z AI, którego obecne konstrukcje nie mają. Debata etyczna nie nadąża: obowiązujące ramy traktują organoidy głównie jako narzędzia biomedyczne, a nie elementy układów obliczeniowych. Jak opisano w artykule, czołowi badacze wzywają do pilnej aktualizacji wytycznych.
Równolegle rośnie wyścig naukowo-komercyjny. Zespoły i firmy w kilku krajach budują platformy biohybrydowe; jedni udostępniają zdalny dostęp do organoidów, inni szykują biokomputer biurkowy dla laboratoriów i zespołów AI. Padają nawet ambitne propozycje użycia takich układów do zadań środowiskowych w najbliższych latach. Na dziś ich „inteligencja” to jedynie zdolność reagowania i prostej adaptacji. Prace skupiają się na odtwarzalności prototypów, skalowaniu i praktycznych niszach: alternatywie dla testów na zwierzętach, ocenach wpływu chemikaliów na wczesny rozwój mózgu czy lepszym przewidywaniu zjawisk napadowych w padaczce.
Największe sprawy dopiero nadchodzą. Czym jest inteligencja w takim układzie? Kiedy sieć ludzkich komórek może zasługiwać na szczególne względy moralne? Jak regulować biologiczne „komputery”, które zachowują się jak miniaturowe procesory? Technologia raczkuje, ale jej kierunek sprawia, że spory o świadomość, podmiotowość i granice łączenia żywej tkanki z maszynami mogą stać się pilne szybciej, niż sądzimy.
Ilustracja została przygotowana z użyciem AI na bazie oryginalnego zdjęcia w celu zachowania spójności wizualnej.
Pełna treść źródłowa: Science Alert



