Relatywistyczne dżety z serc galaktyk od lat rozpalały wyobraźnię astronomów, ale dopiero teraz zyskujemy spójny obraz tego, jak powstają. Zespół teoretyków z Uniwersytetu Goethego we Frankfurcie, kierowany przez prof. Luciano Rezzollę, zbudował nowy kod obliczeniowy FPIC, który pokazuje, jak wirujące czarne dziury zamieniają energię obrotową w strumienie plazmy pędzące niemal z prędkością światła. Symulacje łączą klasyczny mechanizm Blandforda–Znajka, napędzany silnymi polami magnetycznymi, z gwałtowną rekoneksją pól, która podgrzewa plazmę, tworzy plazmoidy i wyrzuca materię wzdłuż osi obrotu.
Najlepszym poligonem testowym pozostaje M87* – supermasywna czarna dziura o masie miliardów Słońc, znana z pierwszego zdjęcia EHT i dżetu widocznego na tysiące lat świetlnych. Nowe obliczenia tłumaczą, jak w płaszczyźnie równikowej dochodzi do kaskady rekoneksji, która produkuje cząstki o ujemnej energii względem rotacji czarnej dziury. To one współpracują z polem magnetycznym, by wydajnie wysysać energię z horyzontu i zasilać relatywistyczne dżety oraz ekstremalną jasność jąder aktywnych galaktyk.
W praktyce oznacza to, że nie jeden, lecz dwa procesy wspólnie „odpalają” kosmiczne wyrzutnie: ekstrakcja energii przez pole magnetyczne oraz rekoneksja, która działa jak zapalnik i wzmacniacz. To wyjaśnia obserwowane zmienności, pęcznienie struktur w dżetach oraz ich długotrwały wpływ na otaczające halo galaktyk. O odkryciu i narzędziu FPIC pisze m.in. Universe Today, powołując się na publikację w The Astrophysical Journal Letters i komunikat Uniwersytetu Goethego. Pełna treść źródłowa: https://www.universetoday.com/articles/how-black-holes-produce-powerful-relativistic-jets
Ilustracja została przygotowana z użyciem AI na bazie oryginalnego zdjęcia w celu zachowania spójności wizualnej.
Pełna treść źródłowa: Universe Today



