Europejscy naukowcy opracowali nowatorską metodę, która pozwala wykorzystać teleskopy astronomiczne do monitorowania gazów cieplarnianych w atmosferze. Technika ta, nazwana Astroclimes, opiera się na analizie tzw. linii tellurycznych – śladów cząsteczek powietrza, które zwykle są przeszkodą w obserwacjach gwiazd. Teraz mogą stać się cennym źródłem danych o poziomie metanu, dwutlenku węgla czy pary wodnej.
Tradycyjne pomiary emisji gazów cieplarnianych często opierają się na analizie światła słonecznego, co ogranicza obserwacje do godzin dziennych. Astroclimes umożliwia pomiary również w nocy, co pozwala na ciągłe monitorowanie atmosfery. W badaniach uczestniczyło obserwatorium Calar Alto w Hiszpanii, gdzie wykorzystano teleskop o średnicy 3,5 metra wyposażony w spektrograf CARMENES. Wyniki porównywano z pomiarami z naziemnych stacji COCCON, które działają w dzień.
Dzięki kalibracji obu metod możliwe jest tworzenie pełniejszego obrazu cyklu węglowego Ziemi. Taka sieć pomiarowa mogłaby uzupełnić istniejące systemy monitoringu, szczególnie tam, gdzie brakuje stacji pomiarowych.
Projekt COCCON-Spain zakłada stworzenie 12 punktów pomiarowych w całym kraju, obejmujących zarówno obszary naturalne, jak i tereny przemysłowe. Równolegle obserwatorium Calar Alto inwestuje w odnawialne źródła energii – instalacje fotowoltaiczne i kotły na biomasę – by ograniczyć własną emisję CO₂ o 160 ton rocznie.
Nowa metoda pokazuje, że nauka o kosmosie może realnie wspierać walkę z globalnym ociepleniem. Astronomia, zamiast jedynie patrzeć w gwiazdy, może stać się ważnym narzędziem w ochronie naszej planety.
Źródło: Universe Today



