Kosmiczny teleskop Keplera, wystrzelony w 2009 roku, całkowicie odmienił astronomię, odkrywając tysiące egzoplanet w ponad 150 tysiącach układów gwiezdnych. Dzięki metodzie tranzytu, polegającej na obserwowaniu spadków jasności gwiazd, gdy planety przechodzą przed ich tarczą, naukowcy potwierdzili już ponad 6 tysięcy obcych światów. Ta metoda, choć niezwykle skuteczna, nie jest wolna od błędów i czasami prowadzi do tzw. fałszywych alarmów. Najnowsze badania zespołu z Chińskiej Akademii Nauk wykazały, że tak właśnie było w przypadku układu KOI-1755.
Gwiazda oddalona o 982 lata świetlne od Ziemi wykazywała regularne przygasanie, które Kepler zarejestrował w 2014 i 2021 roku. Początkowo sugerowano, że może to być planeta wielkości Neptuna, okrążająca swoją gwiazdę co 25 dni. Jednak zespół kierowany przez doktoranta Wanga Haozhiego pod opieką prof. Ali Esamdina z Obserwatorium Astronomicznego w Xinjiangu sięgnął po dane pikselowe z archiwum Keplera i wykorzystał najnowsze informacje z misji Gaia.
Dzięki zaawansowanemu modelowaniu fotometrycznemu oraz pomiarom przesunięć centroidu udało się oczyścić dane ze światła pobliskich gwiazd i uzyskać niezakłóconą krzywą blasku. Wyniki były jednoznaczne – sygnał pochodzi nie od planety, lecz od układu dwóch karłów gwiazdowych krążących wokół siebie co 6,14 dnia. Oprócz zaćmień udało się wykryć także modulacje jasności związane z plamami gwiazdowymi i różnicami w rotacji.
To odkrycie ma podwójne znaczenie. Po pierwsze, rozwiązało zagadkę KOI-1755, pokazując, że fałszywe sygnały mogą skrywać w sobie wartościowe informacje o dynamice gwiazd. Po drugie, udowodniło skuteczność nowych metod analizy archiwalnych danych. Technika opracowana przez chiński zespół może zostać zastosowana nie tylko do innych obserwacji Keplera, ale też do danych z misji TESS i podobnych projektów. Pokazuje to, że nawet zakończone misje kosmiczne mogą zyskać drugie życie, jeśli spojrzymy na ich dane z nowej perspektywy.
Ilustracja została przygotowana z użyciem AI na bazie oryginalnego zdjęcia w celu zachowania spójności wizualnej.
Pełna treść źródłowa: Universe Today



