Łazik Curiosity natrafił w kraterze Gale na niezwykły, kilkucentymetrowy twór skalny, który swoim kształtem przypomina gałązkę koralowca znanego z ziemskich oceanów lub fulguryt, czyli minerał powstały w wyniku uderzenia pioruna. Mars nie ma jednak oceanów ani warunków do tworzenia się fulgurytów, więc geneza tego obiektu jest zupełnie inna.
Naukowcy wyjaśniają, że powstał on w czasach, gdy na Czerwonej Planecie istniała woda w stanie ciekłym. Przesączająca się przez szczeliny w skale woda niosła ze sobą rozpuszczone minerały, które osadzały się w pustych przestrzeniach. Gdy woda odpłynęła, minerały stwardniały, zachowując kształt wypełnionej szczeliny.
W późniejszych epokach klimat Marsa uległ dramatycznej zmianie. Brak wody na powierzchni i potężne burze piaskowe stały się codziennością. Silne wiatry, niosące drobinki pyłu i piasku, działały jak naturalny papier ścierny. W przypadku tej formacji miększy materiał otaczający mineralne wypełnienie został stopniowo usunięty, pozostawiając jedynie twardszy rdzeń o fantazyjnym, rozgałęzionym kształcie.
Podobne odkrycia Curiosity dokonywał już wcześniej – wśród nich znalazły się cienkie skalne iglice, formacje przypominające kwiaty, kamienie o fakturze przypominającej skrzek żab czy nawet kształty kojarzące się z twarzą lub kością. Takie struktury pokazują, jak różnorodne formy potrafi tworzyć natura, niezależnie od planety, na której powstają.
Źródło: Yahoo News



