Supernowe to jedne z najbardziej spektakularnych i energetycznych zjawisk we Wszechświecie. Powstają, gdy gwiazda kończy swoje życie i jej jądro zapada się pod wpływem grawitacji, prowadząc do potężnej eksplozji. Te kosmiczne fajerwerki nie tylko fascynują astronomów, ale także pełnią ważną rolę w badaniach – dzięki nim można mierzyć odległości we Wszechświecie oraz tempo jego rozszerzania się. Jednak największym wyzwaniem od zawsze było ich szybkie wykrywanie, ponieważ eksplozje są nieprzewidywalne i trwają niezwykle krótko.
Naukowcy z Instytutu Nauk Kosmicznych w Barcelonie opracowali nową metodę, która pozwala wykrywać supernowe niemal natychmiast po wybuchu. Ich protokół łączy szerokokątne obserwacje nieba z natychmiastowym użyciem teleskopów do analizy widm gwiazdowych. Dzięki temu można szybko określić, z jakim typem eksplozji mamy do czynienia – czy jest to supernowa termonuklearna (biały karzeł w układzie podwójnym, który eksplodował), czy kolaps jądra masywnej gwiazdy.
Kluczowym narzędziem w badaniu był Gran Telescopio Canarias, największy teleskop optyczny na świecie. Zespół naukowców wypracował procedurę, według której nowy obiekt na niebie zostaje porównany z obrazami z poprzedniej nocy, a następnie błyskawicznie kierowany jest do obserwacji spektroskopowych. Dzięki temu udało się zarejestrować dziesięć supernowych w bardzo wczesnych fazach, z czego dwie już w ciągu pierwszych 48 godzin po wybuchu.
Tak szybkie wykrycia pozwalają zajrzeć w sam początek procesu, gdy gwiazda dopiero rozpada się na kawałki. Widać wtedy szczegóły, które później zanikają, jak np. ślady gwiazdy towarzyszącej w układzie podwójnym. To ogromny krok naprzód, bo dotychczas większość supernowych wykrywano dopiero wiele dni po eksplozji.
Naukowcy są przekonani, że ta metoda otwiera drogę do systematycznych badań nad samym początkiem kosmicznych eksplozji. Kolejne projekty, takie jak LSST w Chile, mają pozwolić na obserwacje jeszcze szybsze i dokładniejsze. To szansa, by wreszcie zrozumieć wszystkie mechanizmy stojące za tymi niezwykłymi zjawiskami.
Źródło: Universe Today



