Kosmos wciąż skrywa przed nami tajemnice, a naukowcy nie ustają w ich odkrywaniu. Jednym z najnowszych sukcesów astronomii jest planeta GJ 12 b – obiekt wielkości Ziemi, znajdujący się zaledwie 40 lat świetlnych od nas. To odkrycie może pomóc naukowcom zrozumieć, jak powstają planety podobne do naszej oraz czy w kosmosie mogą istnieć warunki sprzyjające życiu.
GJ 12 b krąży wokół tzw. cichego czerwonego karła – gwiazdy o niskiej aktywności, co oznacza, że nie emituje zbyt wiele szkodliwego promieniowania. Sama planeta została zauważona w 2024 roku dzięki teleskopowi TESS, a teraz, za pomocą instrumentu MAROON-X, naukowcy dokładnie zbadali jej masę, temperaturę oraz orbitę.
Okazuje się, że GJ 12 b ma bardzo zbliżoną temperaturę do ziemskiej – około 27°C. Jej promień to 96% promienia Ziemi, a masa wynosi około 71% masy naszej planety. Co więcej, ma podobną gęstość, co sugeruje, że może mieć skalistą budowę. Istnieje też szansa, że posiada atmosferę, choć z racji niskiej grawitacji mogła ją stracić. Możliwe jednak, że jest regularnie uzupełniana np. przez aktywność wulkaniczną.
Badacze porównują GJ 12 b do planet z układu TRAPPIST-1, który zawiera siedem planet o podobnej wielkości. Choć GJ 12 b to na razie jedyna znana planeta w swoim systemie, jej umiejscowienie na skraju strefy zamieszkiwalnej czyni ją niezwykle interesującą.
Naukowcy mają nadzieję, że teleskop Jamesa Webba pozwoli wkrótce lepiej poznać atmosferę tej planety. Jej spokojne środowisko daje większą szansę na dokładne badania, czego nie dają inne układy z bardziej aktywnymi gwiazdami.
Każde takie odkrycie przybliża nas do odpowiedzi na pytanie, czy jesteśmy sami we wszechświecie. GJ 12 b może być jednym z kluczy do tej odpowiedzi.
Źródło: Universe Today



